Przyjeżdżasz do Austrii z dronem. Pojawiają się trzy pytania i tylko trzy.
1. Czy wolno mi latać?
Tak, jeśli przestrzegasz ram europejskich, które w Austrii są takie same jak u ciebie, o ile przybywasz z państwa członkowskiego Unii.
- Poniżej 250 g, bez czujnika zbierającego dane osobowe: żadne szkolenie nie jest wymagane.
- Powyżej 250 g lub z kamerą: co najmniej zaświadczenie A1/A3.
- Blisko ludzi: podkategoria A2.
Twoje europejskie zaświadczenie obowiązuje w Austrii. Niczego nie zdajesz od nowa.
2. Czy muszę się zarejestrować?
Jesteś już zarejestrowany, jeśli zrobiłeś to u siebie: rejestracja odbywa się w państwie zamieszkania.
⚠️ Nie zapłacisz więc nic, i to dobra wiadomość. Austria jest jednym z niewielu państw, w których rejestracja operatora mieszkającego na miejscu jest płatna, mniej niż pięćdziesiąt euro na trzy lata. Osoby zarejestrowanej gdzie indziej to nie dotyczy, ale informacja krąży słabo i sieje wątpliwości przed wyjazdem.
Warto odnotować: austriacki próg dokłada trzeci przypadek do dwóch zwyczajnych, mianowicie dron zdolny przekazać przy zderzeniu ponad 80 dżuli. To kryterium patrzy na energię, nie na masę.
3. Gdzie mogę latać?
To jedyne pytanie, którego odpowiedź zmienia się w każdym miejscu.
Portal dronespace.at, prowadzony przez Austro Control, zawiera mapę stref geograficznych. To narzędzie odniesienia na miejscu, a Austria regularnie dokłada strefy wokół infrastruktury krytycznej. W 2026 roku weszła w życie strefa ograniczeń nad centrum Wiednia.
⚠️ Góry zmieniają odczyt pułapu. Sto dwadzieścia metrów mierzy się nad ziemią, a austriacka ziemia szybko się wznosi: stromy stok może wyprowadzić lot poza pułap, choć pilot nie zmienił wysokości. Żadna mapa stref tego nie zgłasza.
Alpejskie instalacje wojskowe dokładają obwody, których z doliny się nie odgadnie.
Warto przeczytać dalej
- Przepisy dronowe w Austrii - pełne ramy prawne, dla tych, którzy pracują na miejscu.
- Certyfikaty pilota drona w Europie - który certyfikat gdzie obowiązuje i pod jaką nazwą.